Przeczytałem ostatnio, że pani burmistrz powołała kolejny zespół, który ma zająć się aktualizacją miejskiego planu adaptacji do zmiany klimatu. Zespół ma przygotować Wągrowiec na coraz intensywniejsze opady, ryzyko podtopień, częstsze fale upałów oraz susze. Aby jednak zespół miał nad czym pracować, najpierw wycięto kilkadziesiąt starych drzew przy budowie plaży oraz wszystkie drzewa przy budowie ul. Grunwaldzkiej. Aż strach pomyśleć, ile kolejnych drzew zostanie wyciętych przy modernizacji amfiteatru.
Pani burmistrz ma już w Wągrowcu doradców do spraw sportu i klimatu, Społeczną Radę Biznesu, grupy robocze do spraw transformacji energetycznej, Młodzieżową Radę Miejską oraz Miejską Radę Seniorów. Dodatkowo podmiot zewnętrzny przygotowuje właśnie strategię rozwoju miasta na kolejne lata.
Za chwilę minie połowa kadencji obecnej rady i pani burmistrz. Mam więc pytanie: kiedy szanowne towarzystwo zacznie zajmować się realną pracą dla dobra mieszkańców i rozwiązywaniem ich codziennych problemów? Pozorne ruchy, które są obecnie wykonywane, nie wnoszą nic do poprawy jakości życia w Wągrowcu.
Można twierdzić, jak to ujął jeden z radnych, że podczas kampanii wyborczej mówi się wiele rzeczy. Można zaśpiewać, zagrać na gitarze i obiecywać gruszki na wierzbie. Jednak wyborcy wybrali was na pięć lat do ciężkiej pracy na rzecz Wągrowca, a nie dla waszego lansu i dobrego samopoczucia.