HALO WiadomościPiękny wóz strażacki do wzięcia. Za niewielkie pieniądze można spełnić marzenie dzieciństwa
Wiadomość

Piękny wóz strażacki do wzięcia. Za niewielkie pieniądze można spełnić marzenie dzieciństwa

Autor: Redakcja

Stoi. Czeka. Czy tym razem znajdzie się chętny? Gmina Mieścisko po raz piąty wystawia na sprzedaż stary wóz pożarniczy marki Magirus-Deutz – legendę niemieckiej motoryzacji strażackiej, która służyła w OSP Sarbia.

Cztery poprzednie podejścia – w październiku, grudniu, styczniu i lutym – skończyły się tak samo: ciszą. Teraz gmina spróbuje po raz piąty, obniżając cenę. Oferty można składać do 14 września do południa, a otwarcie kopert zaplanowano na 16 września.

Co dokładnie stoi w garażu?

Samochód ma metrykę z 1981 roku (czyli liczy już sobie 45 lat!) i przebieg zaledwie 32 357 kilometrów. To naprawdę niewiele, bo większość życia spędził w gotowości bojowej, a nie na drogach. Pod maską sześciocylindrowy silnik wysokoprężny o pojemności ponad 6 litrów i mocy 131 koni mechanicznych. Dopuszczalna masa całkowita to 11 ton, badanie techniczne ważne jeszcze do października.

Na wyposażeniu auta wciąż jest autopompa MotorKracht, zbiornik na 1500 litrów wody, system szybkiego natarcia z lewej i prawej strony załączane ręcznym zaworem przy autopompie, hak holowniczy do przyczepki lekkiej, instalacja elektryczna 12V, światła ostrzegawcze pojazdu uprzywilejowanego, halogeny boczne oświetlenie pola roboczego, halogeny przednie, sygnały dźwiękowe, zabudowa dachu. Nie ma tylko sprzętu bojowego.

Wcześniej gmina liczyła na 14 500 złotych. Teraz cena wywoławcza to 12 tysięcy – o 2500 złotych mniej. Wadium wynosi 2 tysiące. Jak na kawał historii motoryzacji pożarniczej, to naprawdę niewiele.

A co to w ogóle jest ten Magirus?

Nazwa brzmi jak coś z dawnych czasów i faktycznie tak jest. Firmę założył w 1864 roku w Ulm Conrad Dietrich Magirus, strażak-ochotnik, który najpierw budował drabiny ratownicze, a z czasem całe wozy. Przez dekady Magirus był w Europie synonimem solidnego sprzętu pożarniczego – w PRL-owskiej Polsce pomarańczowo-czerwone wozy z silnikiem przed kabiną kojarzył prawie każdy strażak.

W 1975 roku marka weszła w skład koncernu Iveco i przez lata jeździła pod szyldem Iveco-Magirus. W 2013 roku Włosi przywrócili samą nazwę Magirus, a w 2024 roku, w roku swoich 160. urodzin, firma zmieniła właściciela – Iveco sprzedało ją niemieckiej grupie inwestycyjnej Mutares. Marka jednak żyje dalej. Do dziś w niemieckim Ulm powstają nowoczesne drabiny i wozy strażackie z logo Magirus, a firma zatrudnia ponad 1300 osób w kilku krajach Europy.

Marzenie do spełnienia za grosze

Czyli ten stary wiarus z Mieściska to prawnuk marki, która od ponad 160 lat produkuje sprzęt dla straży pożarnych na całym świecie. Trudno o lepszą kwintesencję wozu strażackiego – takiego, o jakim w dzieciństwie marzył chyba każdy chłopiec.

Dla kogoś, kto lubi stare maszyny, kolekcjonuje pojazdy pożarnicze albo szuka na przykład bazy pod wóz kempingowy, to może być całkiem sensowna okazja – i to w cenie, za którą trudno dziś kupić porządny używany samochód osobowy.

Formalności

Oferty w zamkniętej kopercie z dopiskiem „Oferta na zakup samochodu pożarniczego Magirus 130M” – trzeba złożyć w Urzędzie Miejskim w Mieścisku (Plac Powstańców Wlkp. 13) do 14 września do godz. 12:00, razem z wadium 2000 zł wpłaconym do tego samego dnia. Otwarcie ofert – 16 września o godz. 12:00. Pojazd można obejrzeć wcześniej, po umówieniu się z urzędem (pokój nr 10, tel. 61 429 80 10). Całe ogłoszenie i więcej zdjęć tego pięknego wozu znajdziesz w linku poniżej.

Źródło: https://miescisko.pl/aktualnosci/2268-ogloszenie.html

HALO WĄGROWIEC Podziel się wiadomością
𝕏X WhatsApp inLinkedIn