Stałe połączenie kolejowe z Wągrowca do Rogoźna zostało zlikwidowane na początku lat 90-tych ubiegłego wieku. Od tamtej pory tory zarastały trawą, ale już za chwilę trasa znów ożyje.
Po niemal 35 latach wraca stałe połączenie kolejowe między Wągrowcem a Rogoźnem. Na całym odcinku, prawie 18 kilometrów, leżą już nowe tory – wymienił je specjalny pociąg PUN, który jednocześnie zrywa stare szyny z podkładami i układa nowe. Trochę jak wielka maszyna do szycia, tylko zamiast nitki ma stal.
Do ukończenia zostały jeszcze remonty 12 przejazdów kolejowo-drogowych i zabudowa 2 nowych rozjazdów na stacji w Wągrowcu. Wszystkie prace mają mieć finisz w grudniu. Jeśli się uda, to jeszcze przed końcem roku powinny wyruszyć pierwsze szynobusy z pasażerami.
Dwa miasta, jedna linia
Wągrowiec i Rogoźno dzieli kilkanaście kilometrów. Ludzie jeżdżą między nimi do pracy, do szkoły, po zakupy – i tak jest od pokoleń. Teraz mieszkańcy obu miast znów będą mogli pokonać tę trasę pociągiem.
Niemal 140 lat temu odcinek torów między Wągrowcem a Rogoźnem powstał jako pierwszy fragment magistrali, która ciągnęła się od Krzyża po Inowrocław. Otwarto go w grudniu 1888 roku, jeszcze za Prusaków. Potem powstały kolejne etapy i cała trasa – ponad 160 kilometrów – zaczęła wozić ludzi i towary przez samo serce Pałuk. I tak było przez ponad sto lat.
Niestety, na początku lat 90. ubiegłego wieku, po zmianach ustrojowych, linia zaczęła być stopniowo likwidowana. W 1993 roku władze kolei podjęły ostateczną decyzję, że ruch pociągów pasażerskich pomiędzy Wągrowcem a Rogoźnem zostanie zlikwidowany.
Było jeszcze „ostatnie tchnienie”. W 2011 roku pociągi wróciły na dziewięć miesięcy – ale to nie była reaktywacja, tylko objazd na czas remontu trasy do Poznania. Gdy remont się skończył, w marcu 2012 roku, pociągi znowu zniknęły. Na kolejne piętnaście lat.
Na razie bez przystanków
Kiedyś na tej trasie były dwa małe przystanki: Runowo koło Wągrowca i Wiatrowiec. Żaden z nich nie wróci na start – pociągi na początku pojadą prosto z Wągrowca do Rogoźna, bez zatrzymywania się po drodze. W przyszłości odbudowany zostanie przystanek w Runowie oraz powstanie zupełnie nowy przystanek – Wągrowiec Zachodni, zaplanowany przy ulicy Leśnej. Na to wszystko trzeba jednak poczekać jeszcze kilka lat.
Koleje Wielkopolskie zapowiadają uruchomienie początkowo 6-8 par szynobusów dziennie. Pociągi pojadą z prędkością 60–100 km/h, a przejazd między Wągrowcem a Rogoźnem zajmie około 12–15 minut.
W przyszłości elektryfikacja
Na razie pociągi do Rogoźna będą jeździć na dieslu – trasa nie ma trakcji elektrycznej ale w perspektywie kilku lat powinna się jej doczekać. Taka musi być przyszłość. Leżąca przy tej linii baza Kolei Wielkopolskich w Wągrowcu już teraz jest gotowa pod elektryczną trakcję.
Województwo wielkopolskie od dawna planuje zelektryfikować też naszą główną trasę do Poznania – przez Sławę i Bolechowo, przygotowania są na ukończeniu i pierwsze prace mogłyby ruszyć już niedługo. Na etapie projektowania jest też trakcja od strony Bydgoszczy.
W cztery strony świata
Z Wągrowca tory prowadziły kiedyś we wszystkie strony świata. Na południe, do Poznania – tę trasę zrewitalizowano już kilkanaście lat temu i tamtędy jeżdżą codziennie tysiące ludzi. Na zachód, do Rogoźna i na północ, do Gołańczy i Bydgoszczy – tam remonty się już kończą, więc niedługo i te kierunki odżyją.
I tylko na wschód, w stronę Inowrocławia, pociąg już nie pojedzie nigdy – tory dawno zniknęły, a na ich miejscu jest dziś popularna droga pieszo-rowerowa. O jej kolejowej przeszłości przypomina tylko most na Nielbie – ta sama stalowa konstrukcja, która kiedyś dźwigała pociągi, dziś wyłożona drewnem, niesie stopy i rowery Wągrowczan. Trzy strony świata wracają do życia. Czwarta na zawsze zostanie wspomnieniem.
Źródła: kolejowyportal.pl, PKP PLK S.A. na platformie X, rynek-kolejowy.pl, raportkolejowy.pl, wagrowiec.eu, wagrowiec.mapa-inwestycji.pl, bip.wagrowiec.pl, Wikipedia (linie kolejowe nr 206 i 236), bazakolejowa.pl