W niedzielne popołudnie Nielba Wągrowiec podejmowała zespół Siódemki Miedź Legnica. Bilans ostatnich spotkań na poziomie Ligi Centralnej przemawiał na korzyść gości, ale żółto-czarni pokazali, że na własnym parkiecie potrafią być niezwykle groźni.
Tegoroczne zmagania Nielba rozpoczęła w kratkę. W hali w Wągrowcu pozostaje niepokonana, jednak w meczach wyjazdowych wciąż brakuje jej szczęścia. Do niedzielnego spotkania gospodarze przystąpili bez kontuzjowanego Eliasza Kapeli.
Pierwsza połowa przebiegała pod dyktando drużyny z Legnicy, która schodziła na przerwę z trzybramkowym prowadzeniem 14:11. Po zmianie stron nastąpiło jednak przebudzenie Nielbistów. Gospodarze szybko odrobili straty, a następnie sami objęli prowadzenie.
Tempo akcji nadawało trio Wrzesiński–Gierak–Stępień. Na kole dobre zawody rozegrał również Kordian Kędzierski, który w ostatnim czasie szukał formy prezentowanej w poprzednim sezonie.
Licznie zgromadzeni kibice mogli świętować pewne zwycięstwo żółto-czarnych aż 37:28. Nielba nie tylko odwróciła losy spotkania, ale także popisała się imponującą skutecznością po przerwie. 26 bramek rzuconych w jednej połowie to rekord Ligi Centralnej!
Podczas meczu w hali wągrowieckiego OSiR-u obecni byli również przedstawiciele DKMS, którzy zachęcali kibiców do rejestracji w bazie potencjalnych dawców szpiku. Akcję zorganizowano z okazji Światowego Dnia Dawcy Szpiku, obchodzonego 13 października.